Napięcie żuchwy (bruksizm) nie dotyczy jednego mięśnia czy stawu, ale jest przejawem znacznie bardziej rozległego problemu obejmującego zarówno nasze ciało, jak i psychikę — dowiadujemy się z książki Cator Shachoy „Rozluźnij szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami”.
Napięcie żuchwy, bruksizm – czym jest TMD?
Nawyk zaciskania zębów, napięcie szyi, bóle szczęki czy karku to dolegliwości, które często zdarza się nam bagatelizować — czasami nawet latami. Zazwyczaj sygnalizują jednak problem ze stawem skroniowo-żuchwowym. Jak tłumaczy autorka książki „Rozluźnij szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami”, żuchwa nie jest samodzielnie działającym elementem naszego ciała, a częścią całego systemu.
Napięcie żuchwy, bruksizm i zgrzytanie zębami to trudności, które wspólnie określa się jako zaburzenia czynnościowe stawu skroniowo-żuchwowego lub dysfunkcję stawu skroniowo-żuchwowego (temporamendibular joint dysfunction — TMD). Objawy TMD mogą obejmować m.in.:
- ból przy gryzieniu,
- „klikanie” i trzaski w stawie,
- napięcie twarzy i karku,
- bóle głowy (w tym migreny),
- ograniczenie ruchu żuchwy,
- szumy uszne.
Według badań, których wyniki przytacza Cator Shachoy:
nawet 33% dorosłych doświadcza przewlekłego napięcia żuchwy, przy czym kobiety są narażone na nie co najmniej dwa razy bardziej.
Bruksizm jako szerszy problem
Choć punktem wyjścia książki jest napięcie w obrębie stawu skroniowo-żuchwowego (TMD), autorka konsekwentnie pokazuje, że nie sposób mówić o tych zjawiskach w oderwaniu od szerszego kontekstu funkcjonowania człowieka. Na początku książki zamieściła wiele opisanych rysunków, schematów anatomicznych, które pozwalają lepiej zrozumieć, jak działają nasze mięśnie i stawy. Zdecydowanie jest to jeden z bardziej wartościowych elementów tej publikacji. Dzięki niemu, dowiadujemy się, że żuchwa nie działa samodzielnie.
Napięcie żuchwy „oddziałuje na całe ludzkie ciało, od czubka głowy aż po czubki palców u stóp”.
To zdanie może się wydawać metaforyczne, ale bynajmniej takim nie jest. Czytamy, że funkcjonowanie stawu skroniowo-żuchwowego ściśle wiąże się z naszą postawą ciała, napięciem w obrębie szyi, barków czy nawet miednicy. W ten sposób autorka neguje sposób myślenia o bruksizmie jako o odizolowanym zaburzeniu. Napięcie żuchwy przedstawia jako efekt nakładających się czynników.
W książce „Rozluźnij szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami” wybrzmiewa więc teza: ciało i umysł nie są odrębnymi systemami, lecz pozostają w stałej, dynamicznej relacji.

Przyczyny zaciskania zębów i problemów ze stawem skroniowo-żuchwowym
Bruksizm to dolegliwość powszechna na całym świecie i występuje w prawie każdej grupie wiekowej. Wśród przyczyn dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego są różne urazy, kontuzje, ale i niewinne upadki, podczas których nasza żuchwa bezpośrednio nie doznała obrażeń. Ryzyko wystąpienia TMD wzrasta również po przebyciu niektórych zabiegów stomatologicznych. Cator Shachoy zwraca uwagę na pewien paradoks. Zmagając się z TMD, jesteśmy zmuszeni częściej korzystać z pomocy stomatologa, ale samo leczenie stomatologiczne może też w jakimś stopniu przyczyniać się do wystąpienia bruksizmu.
Czy w ostatnim czasie wyrywano Ci ósemki? Ta procedura może nasilić problem z napięciem żuchwy.
Oprócz tego TMD nierzadko towarzyszą: zapalenia zatok, infekcje ucha, nadwrażliwość słuchowa czy szumy uszne (dzwonienie w uszach). Do tego różne bóle głowy, bóle dolnej części pleców czy nawet rwa kulszowa. To wszystko — przekonuje autorka książki — może być w pewien sposób powiązane z bruksizmem.
Zespół stawu skroniowo-żuchwowego często wynika bowiem z połączenia różnego rodzaju czynników chorobowych i nierzadko ujawnia się dopiero po wielu latach – czytamy w książce “Rozluźnij szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami”
Zacisnę zęby i to wytrzymam. Stres kontra bruksizm
Jak podkreśla autorka, wiele osób cierpiących z powodu napięć żuchwy i nawykowego zaciskania zębów skarży się na jeden wspólny objaw — bóle głowy. Stwierdza, że:
bruksizmowi najczęściej towarzyszy napięciowy ból głowy.
Napięciowe bóle głowy wiążą się natomiast z nadmiernym stresem. Cator Shachoy sugeruje — zastanów się, czy stres odgrywa istotną rolę w Twoim życiu. To w jaki sposób radzimy sobie z trudnymi, niekomfortowymi i niepożądanymi sytuacjami ma znaczenie. Czytamy, że sam nawyk zaciskania zębów nie zawsze musi się rozwinąć bezpośrednio po trudnych doświadczeniach, ale znacznie później — jako efekt kumulacji napięcia. Idąc tym tropem, nasze ciało nie tylko reaguje na stres, ale również go w pewien sposób „przechowuje”.
Ćwiczenia na spiętą szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami?
Autorka, pisząc o procesie zmiany nawyku związanego z zaciskaniem zębów, opiera się na praktyce uważności i łagodności wobec siebie. Proces „oduczania się” napięcia wymaga — jak podkreśla — rozwijania współczującej świadomości i rezygnacji z automatycznych, często krytycznych reakcji wobec własnego ciała. To podejście może być szczególnie istotne w pracy z osobami, u których napięcie somatyczne współwystępuje z przewlekłym stresem czy trudnościami w regulacji emocji, np. u osób z ADHD.
Czytelnik znajdzie w książce konkretne narzędzia pracy z napięciem: ćwiczenia oddechowe, techniki automasażu, sekwencje jogi oraz praktyki uważności.
Autorka trafnie przekonuje, że bruksizm to stan wieloczynnikowy, na który nakładają się uwarunkowania fizjologiczne, psychologiczne i środowiskowe. Dlatego też minimalizowanie jego skutków wymaga podejścia multidyscyplinarnego, opierającego się nie tylko na bezpośredniej ochronie stomatologicznej (np. stosowaniu szyn zgryzowych ochronnych na noc), ale nauce zarządzania stresem — komentuje dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak.
Bruksizm i ADHD
Związek między bruksizmem a ADHD jest przedmiotem rosnącego zainteresowania badaczy. Jak tłumaczy dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak, psychiatra i specjalista od ADHD:
Wraz ze wzrostem ciężkości objawów ADHD, rosną wskaźniki nasilenia bruksizmu. Badania wykazują, że pacjenci z umiarkowanym i ciężkim bruksizmem osiągają najwyższe wyniki w skalach nasilenia ADHD.
Oba zjawiska mogą mieć wspólne podłoże. U osób z ADHD obserwuje się zaburzenia w zakresie kontroli impulsów, regulacji emocji oraz przetwarzania bodźców, co wiąże się m.in. z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu układów dopaminergicznego i noradrenergicznego. Mechanizmy te mogą sprzyjać utrzymywaniu się podwyższonego napięcia mięśniowego oraz trudności w osiąganiu stanu fizjologicznego wyciszenia, szczególnie w godzinach nocnych.
Osoby ze zdiagnozowanym ADHD wykazują znacznie większą skłonność do nawyków parafunkcjonalnych narządu żucia, w tym do bruksizmu. Szacuje się, że problem zgrzytania i zaciskania zębów może dotyczyć nawet 57% pacjentów z tą diagnozą. Co więcej, osoby z ADHD są narażone na podwyższone ryzyko występowania napięcia żuchwy zarówno w trakcie snu, jak i w czasie czuwania — dodaje dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak.
„Rozluźnij szczękę” — dla kogo jest ta książka?
Publikacja Shachoy może zainteresować naprawdę szerokie grono odbiorców:
- osoby doświadczające bruksizmu lub napięcia w obrębie żuchwy;
- fizjoterapeutów, ortopedów i stomatologów;
- psychologów i psychiatrów zainteresowanych psychosomatyką;
- wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak napięcie w ciele łączy się z naszą psychiką.
„Rozluźnij szczękę. Jak pokonać bruksizm i zgrzytanie zębami” to książka, która wyraźnie wykracza poza schemat poradnika dotyczącego jednego objawu. Pokazuje, że napięcie w ciele rzadko jest przypadkowe — najczęściej stanowi efekt złożonych procesów. W tym sensie jest to nie tylko publikacja o bruksizmie, ale przede wszystkim o regulacji napięcia; o tym, że droga do jego zmniejszenia prowadzi nie przez walkę z objawem, lecz przez uważne rozpoznanie jego źródeł.
Książkę Cator Shachoy na język polski przetłumaczyła Karolina Bochenek, a wydało ją Wydawnictwo Kobiece. Kupisz ją TUTAJ.

