wtorek, 27 września, 2022

Hormony stresu: adrenalina nie jest najważniejsza

Wbrew powszechnej opinii, mówiącej o tym, że hormonem stresu jest adrenalina, istnieją także inne hormony stresu, które mogą modulować pracę naszego organizmu pod wpływem czynników stresujących. Szczególnie jeden z nich jest bardzo istotny i ma znacznie większy (długofalowo) wpływ na nasze ciało, niż adrenalina. Ale od początku:

Istnieją trzy hormony stresu:

  • adrenalina
  • noradrenalina
  • kortyzol

Adrenalina jest hormonem odpowiedzialnym za natychmiastową reakcję naszego organizmu na stres. Kiedy pojawia się zagrożenie, nie ma czasu do stracenia – rdzeń kory nadnerczy w ułamku sekundy wyrzuca do krwioobiegu zgromadzoną w nich adrenalinę, która odpowiada za reakcję „walcz lub uciekaj”. Biologiczny efekt adrenaliny to: zwężenie obwodowych naczyń krwionośnych i rozszerzenie naczyń w mięśniach i wątrobie, w celu poprawy funkcji mięśni („walcz lub uciekaj”) i umożliwienia dostarczania do nich glukozy (pochodzącej z rozkładu glikogenu w wątrobie), przyspieszenie akcji serca (poprawienie dopływu krwi do mięśni), stymulowanie rozkładu glikogenu do glukozy (do odżywienia mięśni i mózgu). Działanie adrenaliny jest bardzo krótkie, trwa kilka minut.

Noradrenalina wydzielana jest głównie przez nerwy obwodowe (jest neuroprzekaźnikiem), ale w niewielkim stopniu jest także produkowana i wydzielana (jako hormon) w rdzeniu nadnerczy, razem z adrenaliną. Jej działanie jest podobne do adrenaliny. Także ona zwęża obwodowe naczynia krwionośne, przyspiesza akcję serca i podnosi ciśnienie krwi. Wydaje się, że jest dodatkowym, nadmiarowym hormonem ubezpieczającym nas na wypadek, gdyby z jakiegoś powodu samo wydzielanie adrenaliny nie wystarczało lub było nieefektywne.

Najważniejszym hormonem stresu jest jednak kortyzol. Jest to hormon wydzielany przez korę nadnerczy i w przeciwieństwie do adrenaliny i noradrenaliny, nie przekłada się natychmiastową reakcję naszego organizmu. Dlaczego? Ponieważ zarówno jego wydzielanie jak i mechanizm działania wymagają czasu. Pierwszym etapem na drodze do wydzielenia kortyzolu jest identyfikacja zagrożenia (stresu) przez ciało migdałowate w mózgu. Jeśli stresor zostanie zidentyfikowany, ciało migdałowate przesyła informację do podwzgórza, które wydziela kortykoliberynę (CRH). CRH oddziałuje z kolei na przysadkę, która wydziela hormon adrenokortykotropowy (ACTH) przedostający się z krwią do nadnercza i powodujący wydzielenie kortyzolu. Dość skomplikowane i czasochłonne, prawda?

Ale to nie koniec. Kortyzol jest hormonem stresu przewlekłego i choć długo się rozpędza, to jego efekty są długotrwałe. A są to:

  • stymulacja rozkładania białek i tłuszczu z wytworzeniem metabolitów, które mogą być wykorzystane do produkcji glukozy
  • blokowanie reakcji immunologicznej (aby organizm w czasie wzmożonej walki o przetrwanie nie marnował swoich zasobów) – jest w związku z tym bardzo często wykorzystywany jako lek ograniczający stan zapalny w dermatologii, reumatologii, transplantologii czy innych dziedzinach medycyny
  • kontrolowanie równowagi wodno-elektrolitowej w organizmie.

Wszystkie powyższe efekty wynikają z wpływu kortyzolu na ekspresję genów. A zatem nie są to (lub są w niewielkim stopniu) bezpośrednie efekty działania kortyzolu na enzymy czy inne białka w organizmie. Tak więc znowu zadziałanie kortyzolu wymaga czasu, potrzebnego na uruchomienie ekspresji konkretnego genu, a następnie wytworzenie odpowiedniego białka (np. enzymu, który rozkłada glikogen).

Jaki to wszystko ma związek ze zdrowiem psychicznym? W ostatnich latach bardzo dużo mówi się o tym, jak wydzielanie kortyzolu, szczególnie przez małe dziecko, albo wręcz przez kobietę w ciąży (kortyzol przedostaje się przez łożysko do organizmu dziecka), ma ogromny wpływ na długofalowe funkcjonowanie młodego człowieka w czasie dalszego jego rozwoju. Wielokrotnie wykazywano, że osoby poddane stresowy w życiu płodowym/dzieciństwie wykazują różne zaburzenia psychologiczne w okresie dojrzewania i dorosłości.

W pracy opublikowanej kilka dni temu autorzy badali poziom kortyzolu w ślinie pacjentów z anoreksją. Stwierdzili, że spoczynkowy poziom kortyzolu u tych pacjentów jest podwyższony w stosunku do grupy osób zdrowych. Po stymulacji stresowej natomiast poziom te nie podnosi się tak silnie, jak u osób zdrowych. Wydaje się, że osoby z zaburzeniami psychicznymi typu zaburzeń lękowych, zaburzeń odżywiania, zaburzeń osobowości, mogą mieć wyjściowo podwyższony poziom kortyzolu (nawet w chwili braku przeżywania stresu). Postuluje się, że poziom ten może stanowić dobry wyznacznik postępu terapii, gdyż wykazywano, że np. po skutecznej psychoterapii poziom kortyzolu się obniża.

Jarosław Jóźwiak
Jarosław Jóźwiak
Dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak jest lekarzem psychiatrą specjalizującym się w tematyce ADHD i psychiatrii perinatologicznej, laureatem wielu nagród naukowych m.in. Premiera RP, Polskiej Akademii Nauk, Ministra Zdrowia. Jest współzałożycielem i Dyrektorem Medycznym klinik ALMA Centrum Terapii Kobiety i Dziecka. Jego zainteresowania naukowe dotyczą neurobiologii, chorób psychiatrycznych i neurologicznych.

powiązane artykuły

3,827FaniLubię
1,496ObserwującyObserwuj
582SubskrybującySubskrybuj

Popularne artykuły

%d bloggers like this: